Czy ulegać presji reklam zabawek dla dzieci?

Czy ulegać presji reklam zabawek dla dzieci?

Rodzice zawsze zastanawiają się czy kupić zabawki reklamowane w mediach. Pytają czy są odpowiednie, niezbyt drogie itp. Reklamy często skonstruowane są na takiej zasadzie, aby wpływać zarówno na dzieci, jak i rodziców. Producenci zachwalają w nich swoje produkty często fantazjując i przekoloryzowując je. Zazwyczaj co jakiś czas pojawiają się moda na daną rzecz, którą dzieci niezwłocznie chcą mieć. Dobra kampania reklamowa może zdziałać cuda i o wiele podnieść wskaźniki sprzedaży. Z racji tego, iż są one wszędzie trudno najmłodszym nie ulec ich wpływowi, a rodzice chcąc spełnić marzenia dziecka kupują im to. Otóż zadowolone dziecko to szczęśliwe dziecko. Często, szczególnie dla niemowlaków, zabawki polecane są przez lekarzy i specjalistów, to utwierdza rodziców w przekonaniu, że kupno danego produktu jest odpowiednim posunięciem. W zależności od tego w jakim medium reklamowane są akcesoria taki jest ich odbiorca. W czasopismach i programach dla dzieci odbiorcami są one same, zaś w czasopismach dla mam rodzice. W związku z tym, że na reklamy mogą pozwolić sobie znane marki zabawki te są drogie. Zazwyczaj ich ceny zaczynają się od 100 zł i pną się w górę. Z reguły bywa tak, że dziecko osiągając swój cel pobawi się przez pewien czas zabawką po czym rzuca je w kąt, ponieważ na rynek wchodzi inny, nowy „hit”, którego bardzo pragnie. Często gadżety związane są z najnowszymi bajkami lub programami telewizyjnymi dla dzieci. Na takie chwyty można „nabrać” się raz, a przy następnym lepiej zastanowić się dwa razy czy faktycznie nowa zabawka jest dziecku niezbędna do szczęścia. Sytuację można rozwiązać kupując mu tańszy odpowiednik, niemalże identyczny jak ten proponowany przez drogie firmy. Lepiej też kupić dziecku coś praktycznego i edukacyjnego niż zwykły bibelot, który szybko mu się znudzi. Można też wysilić się i wykonać z dzieckiem samodzielnie zabawki np. instrumenty z butelek i kaszy oklejone ozdobnym papierem lub pieczątki z ziemniaków i farbek. Nie warto ulegać presji reklam, których jest mnóstwo w mediach.